Mariusz Szyszka - Fotografia Przyrodnicza

W zimowej szacie

Wilcza sierść może mieć różne barwy: od jasnej, prawie białej, przez różne odcienie szarości, czasami z domieszką brązów czy rudości aż po bardzo ciemną...
Ten przepięknie prezentuje się w zimowej szacie chociaż w scenerii zupełnie nie zimowej.

Dolina Sanu w Bieszczadach - styczeń 2018


Sznurowanie

Wataha wilków pozostawia za sobą ślad w linii prostej. Idąc za sobą zwierzęta stawiają swoje łapy w trop pierwszego wilka. Ten sposób chodzenia zwany "sznurowaniem" ułatwia rozpoznawanie ich śladów, szczególnie w zimie, kiedy są wyraźnie widoczne.

Z archiwum - maj 2017 - Dolina Sanu



Light Hunter

Cały dzień liczymy na to, że w tym kluczowym momencie się pojawi, że zabłyśnie
Większość nigdy tego nie doświadczy bo będzie już na dole..
Mija 15-sta i wszystko pustoszeje, już zeszli w dół aby szybciej, aby "za widna" jak mawiała moja babcia prosząc żebym wrócił przed wieczorem, kiedy jako mały chłopiec szwędałem się w terenie.
Schodzą na obiad, na podwieczorek, na kolację, na czas, na godzinę, na serial, schodzą bo schodzą inni, bo tak trzeba.....

I zabłysło....





Bestia

...piękne, mądre zwierzę które przez lata stało się synonimem krwiożerczej bestii, bestii,  której należy się bać...

Ta legenda wciąż funkcjonuje i wciąż zdarzają się zwyrodnialcy, którzy do wilków strzelają...

Z jednej strony przepiękne stworzenie które żyje według reguł wyznaczonych przez naturę i próbuje przetrwać,

z drugiej dumni "bohaterowie" i precyzyjny sznucer z celownikiem optycznym.

Równe szanse???


Dolina Sanu - lato 2017




O świcie


..najpiękniejsze chwile budzacego się dnia zazwyczaj przesypiamy, a gdy budzimy się, najczęściej jest już po...
Kurtyna zapada a wraz ze wschodzącym słońcem kończy się spektakl



Ulotne momenty

Jak często jest nam dane oglądać takie spektrum barw w tak pięknym świetle?
Może raz na parę lat, a może w ogóle nie umiemy ich dostrzegać?
Karpacka jesień trwa tak naprawdę 3 tygodnie w roku.
A część z nas nie zdąży jej nawet zauważyć siedząc w dusznych biurach i patrząc się w monitory

Październik 2017 - Dolina Sanu



Spokojny wilczy poranek

Jakie są szanse na spotkanie z wilkiem bez zasiadki i wielogodzinnego czekania?
Właściwie żadne, zerowe.
Wilk może być wszędzie, przemierza kilkadziesiąt kilometrów dziennie.
Czy można liczyć na to, że zjawi się w tym samym miejscu i o tej samej porze gdy my tu jesteśmy?
I to nawet nie o świcie ale w pełnym już słońcu?


8.30 rano w dolinie jednej z wysiedlonych dawno wsi gdzieś nad Sanem



Niedźwiadek

Długie listopadowe wieczory skłaniają do wspomnień i powrotu do zdjęć. W trakcie sezonu zazwyczaj nie mam na to czasu, a dużo zdjęć mam ciągle zamrożonych w RAW-ach.
Dziś wspomnienie letniego spotkania z niedźwiadkiem w środku upalnego dnia.






Gdzieś w bieszczadzkiej kniei

..ufne i ciekawskie spojrzenie...
ale wystarczy cichy szmer i .......uszy w górę



Spotkanie "na szczycie"

Czasem zdarza się że dostajemy od kogoś niespodziewany prezent. Niespodziewany ale też taki, o którym marzyliśmy wiedząc że się raczej nie spełni.
I taki właśnie prezent dostałem od przyrody. Spotkanie dwóch przepięknych, majestatycznych i tajemniczych stworzeń będących kwintesencją wolności i dzikości.
W jednym kadrze: przedniak i wilk, moment którego nie zapomnę.




Spotkanie w słoneczne popołudnie

W "teatrze" przyrody najlepsze spektakle odbywają się o świcie a nawet i przed, a wraz z rannym słońcem się kończą. Szczególnie jeśli mówimy o naszych dużych ssakach, które zazwyczaj dzień spędzają w ukryciu.
Czy jednak zawsze tak jest?
Zdarzają się wyjątki a to spotkanie z bieszczadzkimi misiami jest tego dowodem.

 






Zabawy o świcie

4 rano, budzę się i czekam na coś zupełnie innego. Zawsze kiedy jestem na zasiadce czekam właśnie na nie, chociaż wiem że spotkanie z nimi jest jak trafienie szóstki w totolotka. Nie pojawiają się jednak ale czy jestem rozczarowany?
Bynajmniej nie.
W przyrodzie jednak nigdy nie ma pustki. Nie zawsze się dostaje od niej to co się chce, czasem są to "tylko" zabawy koziołków



Burzowy Beskid Niski



Bieszczadzki król w Dolinie Sanu


Wiosenny poranek w Tworylnem


Bieszczadzka zimowa pigułka